Polska Wiadomości

IPN zachwycony nazistowskim zbrodniarzem

Instytut Pamięci Narodowej to jeden z tych istniejących w przyrodzie bytów, który w największym stopniu nie odpowiada swojej nazwie. Wskazywałaby ona na to, że mamy tu do czynienia z naukowym i patriotycznym ośrodkiem, którego zadaniem jest kultywowanie pamięci o polskich bohaterach i historii naszego narodu. W rzeczywistości, co zresztą nie stanowi wielkiej tajemnicy, dostępnej jedynie elitarnej grupie światłych tego świata, IPN to burżuazyjny ściek, produkujący na prawo i lewo reakcyjne kłamstwa historyczne związane z proletariacką walką klasową. Wszystko odbywa się pod płaszczykiem pseudopatriotyzmu i patomatryrologii, z wykorzystaniem pseudonauki i często w wykonaniu ludzi o poglądach skrajnie prawicowych. Centrum Fałszu spod Kurtyki 1 dodało dziś do sporego już grona swych obrzydliwych i pozbawionych minimalnego choćby wykorzystania rozumu wypowiedzi nowe odkrycie.

Na swoim Twitterze IPN, reklamując swoją najnowszą książkę dotyczącą nazistowskiego zbrodniarza, Oskara Dirlewangera, nazwał głównego bohatera publikacji fenomenem, który rozpala wyobraźnię. Po wystąpieniu powszechnej fali oburzenia, policja historyczna III RP usunęła wpis.



Przypomnijmy kim był Oskar Dirlewanger, hitlerowskim zbrodniarzem wojennym, dowódcą jednej ze specjalnych jednostek SS, która brała udział w pacyfikowaniu partyzanckiego ruchu oporu w Polsce, na Słowacji i na Białorusi, mordując przy tym dziesiątki tysięcy cywili, a część paląc żywcem (czyżby dlatego tak rozpalająco działa na wyobraźnię?). Ponosił także odpowiedzialność za między innymi rzeź Woli. Nad zbrodniczym talentem Dirlewangera zachwycał się kat Polski – Hans Frank – który na jego cześć wydał na Wawelu specjalny obiad.

Rzecznik prasowy IPN zdążył już odnieść się do całej sytuacji. Oburzający wpis miał być wynikiem niefortunnego doboru słów. Nie stanowi to jednak żadnego wyjaśnienia, lecz dobitnie obrazuje poziom ,,ekspertów” tej organizacji, którym czasem zdarzy się taka drobna, malutka pomyłka, z której wychodzi, że jeden z najczarniejszych charakterów SS to bohater. A to wszystko z ust ośrodka, który de iure ma zajmować się ściganiem zbrodni przeciw narodowi polskiemu i upamiętnieniem jego bohaterów. Warto też zaznaczyć, że tego typu wypowiedź w przypadku IPNu to coś zupełnie w jego stylu. Ten reakcyjny instytut słynie z działań o profilu skrajnie prawicowym, czego wyrazem jest nieustanne heroizowanie i wynoszenie na piedestał Bandytów Przeklętych, w tym kolaboracyjnej Brygady Świętokrzyskiej, atakowanie walczących przeciw faszyzmowi Dąbrowszczaków, nominacja heilującego Greniucha czy dzisiejsza pochwała Dirlewangera.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments