Świat Wiadomości

Wielkie strajki robotnicze w Hiszpanii

Do regularnych starć pomiędzy robotnikami, a oddziałami policji doszło na południu Hiszpanii w mieście Kadyks. Cała prowincja znajduje się w stanie wielkiego poruszenia po czynnym wystąpieniu robotników, którzy zablokowali port i ustawili barykady na terenie całego miasta. W związku z działaniami policji zginęła już jedna osoba.

Inflacja w Hiszpanii znalazła się na tak alarmującym poziomie, że na terenie całego kraju mają miejsce protesty przeciwko polityce burżuazyjnego rządu. Kraj źle odczuwa kryzys energetyczny i podwyżki cen paliw, które wzrosły o ponad 25% w skali całego roku.

W jak trudnej sytuacji znajdują się robotnicy pokazuje fakt, że protestujący ze związku zawodowego FEMCA, rozpoczęli strajk z postulatami podwyżek dla pracowników rzędu 3 procent, podczas gdy w oficjalnych państwowych danych mowa już o inflacji wynoszącej już prawie 6 procent.

Trwające od piętnastego listopada protesty nabierają na sile w związku z coraz agresywniejszą postawą policji wobec strajkujących robotników. Sama policja stara się przerzucić na strajkujących odpowiedzialność za śmierć jednego z protestujących, który zmarł w skutek zderzenia z TIRem 22 listopada.

Jeden z robotników zderzył się swoim motocyklem z pojazdem ciężarowym na trasie szybkiego ruchu. Protest ma charakter oficjalny i to państwowa policja była odpowiedzialna za zabezpieczenie trasy prowadzącej w stronę blokady.

Liczbę protestujących w samym mieście estymuje się na kilka tysięcy osób. Najbardziej konserwatywne dane podają liczbę ok. 4 tysięcy osób. Związki oznajmiły, że strajk nie zostanie zakończony do czasu pełnego spełnienia postulatów strajku. Istnieje realne zagrożenie dla rządu rozniesienia się strajków poza region Andaluzji.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments