Artykuł

Analiza kuca

– Widziałeś, jak krul zaorał tego lewaka wczoraj?
– Nooo, totalnie go zmasakrował! Śmierć czerwonym!
– Śmierć czerwonym!

Czego objawem może być dialog taki jak zaprezentowany powyżej? Aby udzielić odpowiedzi na to pytanie, należy przypomnieć sobie, że istnieją choroby wieku dziecięcego charakterystyczne dla organizmów bardzo młodych, które trzeba przechorować będąc małym. Odra, różyczka, ospa czy szkarlatyna niewątpliwie zaliczają się do tej grupy. Jedną z chorób, jakie także wchodzą w ten poczet, jest korwinizm, który stanowi również odpowiedź na postawione na początku pytanie. Chorych określamy mianem kucy. Przyjrzyjmy im się trochę bliżej.

Świat według kuca

W wyobrażeniach młodych korwinistów żyjemy w antyburżuazyjnym, socjalistycznym kraju z I sekretarzem na czele, gdzie 1 maja co roku odbywa się wielki pochód z portretami klasyków marksizmu – Marxa, Engelsa, Lenina, Stalina, Balcerowicza, Tuska i Kaczyńskiego, a z każdego urzędu czerwona flaga powiewa. Przedsiębiorcy biedni, a święci niczym Jezus ukrzyżowany 2137 razy pod rząd dla katolików, prześladowani są okrutnie i bestialsko, a ich sytuacja jest po stokroć, a nawet i tysiąckroć gorsza, niż Żydów w państwie malarza. Daj krulu, by choć warunki jak z Auschwitz im zapewnić, to ich położenie o niebo się poprawi! W czym się to wyraża? A no choćby w fakcie, że kapitalista nie może zrobić sobie z pracownika np. żywej pochodni do oświetlania biura lub kolacji dla jego 5 letniego synka Marcina. Na domiar złego czerwonego, nie przysługuje mu także prawo do spełniania za pomocą działalności gospodarczej swych tak podstawowych potrzeb, jak np. zanieczyszczanie środowiska czy sprzedawanie konsumentom cyjanku potasu jako serum młodości. Kolejny przejaw męczeństwa kapitalistów to nakaz płacenia podatków przez nich, tych wszystkich krwiożerczych PITów, CITów czy składek ZUS. A sam system podatkowy jest, o mój bożerydżu, progresywny! A pieniądze z niego trafiają do pi**dolonych nierobów, którym nie chce się pracować i muszą wyciągać swoje chciwe, socjalistyczne łapy po cudze pieniądze, np. zasiłek dla matki po urodzeniu dziecka. Całe szczęście wszystkie te zbrodnie przeciwko ludzkości ukróci i rozliczy unser guter Kaiser Janusz oraz przywróci tu normalność. Bo co to ma znaczyć, że ten bachor sobie hasa po przedszkolu zamiast pośród linii produkcyjnych? Kolejna sprawa to fakt silnego upaństwowienia gospodarki w tym kraju. Przecież w Polsce wszystko jest państwowe! Udział sektora publicznego wynosi tu 16-25%, czyli większość. Tak samo jak 3^2 = 6. I dalej tak będzie, dopóki do władzy nie dojdzie nasz ukochany, nadwiślański Napoleon. Wtedy nadejdą czasy własności prywatnej i kapitalizmu, a wzrost gospodarczy wyniesie przynajmniej 15(to tyle, ile lat ma mój starszy brat)% rocznie I BĘDĄ TU DRUGIE NIEMCY! Należy napomnieć także, że Polska to nie jedyny kraj, gdzie takie patologie występują. Bo czy możecie mi Państwo wskazać choć jedno państwo na świecie, gdzie jest teraz kapitalizm?

Co cechuje kuca i skąd się on bierze?

Niewątpliwie jedną z głównych przyczyn wiary w takie aberracje jest spora ignorancja ekonomiczna. Kuc nie grzeszy również sporą wiedzą także z innych dziedzin, choć to z ekonomii kuleje najbardziej. W umyśle wyznawcy brydżysty nie ma odpowiedniego aparatu intelektualnego, za pomocą którego mógłby dokonać rozumowej analizy rzeczywistości i na jej podstawie wyciągnąć słuszne wnioski. W ten sposób krul głosi swoje brednie w najlepsze, a nie mający możliwości się przed nimi obronić kuc nabiera się na nie, pochłania je i powiela. Korwin służy tu za główny autorytet i źródło wiedzy, niepodważalny i nieomylny niczym święta księga. A idee prawicowe i wolnorynkowe są zaś same w sobie porywające, a przy tym proste i nieskomplikowane, toteż łatwo je przyswoić i opanować, co zwiększa ich popularność. Kontrastuje to z takim marksizmem, który posiada silne zaplecze naukowe i zrozumienie marksistowskiej teorii wymaga posiadania pewnej wiedzy. Nie bez powodu słyszeć w końcu można, że lewica ma mózgi, a prawica serca. Popularności korwinizmu i związanej z nim pseudonaukowej Austriackiej (zupełnie jak niedoszła Alma Mater człowieka, który nie wiedział) Szkoły ,,Ekonomii” sprzyja też kanał Prosta(cka) Ekonomia, który lansuje światopogląd Sokratesa z Warszawy. Prezentowane tam pseudoekonomiczne treści pokazywane są w sposób bardzo przystępny i łatwy, często na bezsensownych, nad wyraz uproszczonych, nierealnych i abstrakcyjnych przykładach – w sam raz, by zmanipulować liczne masy młodych ludzi bez odpowiedniej wiedzy. A funduszy nie brakuje, bo na początku każdego filmu wyświetlane jest przypomnienie, że film jest sponsorowany przez burżujów.

Kolejną ważną cechę stanowi spora naiwność, wzmocniona dodatkowo przez brak doświadczenia życiowego i przesadny, dziecinny optymizm. Taki kuc wyobraża sobie, że na wolnym rynku każdy ma szanse odnieść sukces, jeśli tylko będzie ciężko pracować. Kapitalista to po prostu uczciwy człowiek, który miał łeb i sobie zapracował na sukces, a bieda to jedynie wyraz niezaradności życiowej i lenistwa, zaś socjalizm oznacza nic innego jak jęk tych, którym się nie udało. Młody korwinista mniema, że właśnie on – ten mądry i pracowity zostanie, jak mu krul obiecał, wielkim kapitalistą, który żyć będzie w pałacach i śmiać się z nieudaczników. Taki pogląd najczęściej spotyka się z weryfikacją kilkanaście lat później z wielkim rozczarowaniem, gdzie zamiast zajmować stołek wielkiego przedsiębiorcy, trafia się za kasę w McDonaldzie. Naiwność potęguje też łatwość nabierania się na wolnorynkową demagogię: Tak – kapitalizm jest wydajny, burżuj troszczy się o pracownika i społeczeństwo, socjalizm nie działa, niewidzialna ręka wolnego rynku zrobi swoje, a państwo nie powinno się wtrącać. Później przychodzi umiejętność analizy danych i czar korwinowskiej wiary pryska.

Niektóre kuce mają dodatkowo skrzywiony kręgosłup moralny. Chodzi o tych, którzy pochodzą z bogatych rodzin, mają wybujałe ego i na biedniejszych spoglądają jak na gorszych, traktują ich jako czerwonych untermenschy. Dla takich osób teorie brydżysty również są atrakcyjne. Słyszałem niegdyś od ust jednego z nich, że państwo powinno być po to, by sprzątać z ulicy ciała tych, którzy umrą z głodu przez swoją niezaradność. Tak obrzydliwe spojrzenie na świat kończy się wraz z podjęciem pracy, nie przynoszącej już tak sporych dochodów i zakręceniem kranu z pieniążkami od rodziców. I wtedy się ku*wa debil nauczy. Zdarza się także alternatywny, rzadszy scenariusz, kiedy takiemu osobnikowi uda się założyć działającą firmę. W takim wypadku zostaje już kimś takim do końca życia. Takowe osoby stanowią najgorszy sort januszoburżujów, a także i jeden z najgorszych sortów człowieka w ogóle. W tym przypadku pobyt na Kołymie jest obligatoryjny.

Kucowskie zachowanie

Kuce na ogół traktują swój korwinowski pogląd jako coś niebywale postępowego, a dojście do niego niczym przejaw wyjątkowego intelektu. W tym komunistycznym społeczeństwie mają się za kogoś pokroju Kopernika wśród geocentrycznej reszty. Swoje głupie jak leczenie COVID-19 askorbinianem sodu poglądy szerzą z gorliwością zaprawionego misjonarza w Papui – Nowej Gwinei, a w dyskusjach wykazują się niesłychaną niewiedzą. Mimo to w własnym mniemaniu, wyznawcy boskiego pomazańca od brydża i wolnego rynku, zmasakrowali czerwonego i bezapelacyjnie wygrali debatę.

Epidemia korwinizmu jest niepokojącym i niebezpieczny faktem, który powoduje utratę wiary w ludzkość. Uspokajający aspekt stanowi zjawisko zmądrzania większości kuców wraz z dorośnięciem, toteż leseferystyczna dystopia całe szczęście nie spełnia się. Zadaniem komunistów w tym aspekcie jest popularyzowanie marksistowskiego światopoglądu naukowego oraz częste gromienie poronionych pomysłów i idei krula w przestrzeni publicznej, aby ich potencjalny odbiorca miał dostępną także przeciwwagę, która po zapoznaniu się, pozwoli mu uchronić się od korwinizmu.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments