Artykuł

Łotewscy socjaliści oddają cześć ofiarom faszyzmu

4 stycznia delegacja Łotewskiej Partii Socjalistycznej upamiętniła mord na mieszkańcach wsi Audrini, dokonany przez hitlerowców i ich łotewskich kolaborantów. Wydarzenia odbyło się w Audrini, na wzgórzach Ančupans i na rynku w Rēzekne. Podczas uroczystości doszło do  złożenia kwiatów, które miało miejsce pod pomnikiem Żołnierzy Radzieckich w Jekabpils oraz na cmentarzu w Madonie, przy grobie generała dywizji N. Jakunina.

Do tej tragedii doszło, kiedy w grudniu 1941 r. chłopka Anisia Glushneva udzieliła schronienia szóstce czerwonoarmistów, którzy uciekli z hitlerowskiego obozu jenieckiego.

Jednym z uciekinierów był starszy syn Rodion. Uciekinierzy byli tak wyczerpani, że zostali zredukowani do skóry i kości, co oczywiste udzieliła ona im pomocy mimo ryzyka, jakie sięz tym wiązało. 18 grudnia 1941 r. policjanci z drugiego posterunku policji w Rezekne, Ludborg i Uljanovs, patrolując teren, zajrzeli do wsi Audrini. Gdy ich zauważyli, Anisia wbiegła do chaty, a za nią policjanci, gdzie napotkali uzbrojonych krasnoarmiejców. Wywiązała się potyczka, w której zginęli policjant Ludborg i jeden czerwonoarmista. Kolaboranci wycofali się, a żołnierze zdołali uciec do lasu. Tego samego dnia faszyści pod wodzą Maikovskisa otoczyli chłopską chatę i pojmali Anisię i jej syna Wazę. Kapitan Bolesław Maikovskis (wówczas 33-letni szef 2. okręgu policji w Rēzekne) torturował ich podczas przesłuchania (wyrywał im włosy, wbijał płonące zapałki w oczy i uszy), chcąc dowiedzieć się gdzie są uciekinierzy. W tym czasie inna grupa zdrajców ojczyzny rzuciła się w pogoń za czerwonoarmistami, ale stracili w strzelaninie trzech ludzi i wrócili z pustymi rękami.

Major Albert Eichelis, komendant rejonu Rēzekne, wrócił do departamentu policji i umówił się z Maikovskisem, że poprosi niemieckiego zwierzchnika o zgodę na całkowite zniszczenie wsi Audrini i jej mieszkańców. Zezwolenie to zostało udzielone. Rano, zaczynając od obrzeży wsi, kaci chodzili od drzwi do drzwi, nakazując chłopom, którzy byli w domu, ubrać się i wyjść na ulice. Tam ludzi wsadzono na wozy i przewieziono do więzienia w Rezekne. Aresztowano wszystkich bez wyjątku: dzieci, starców, kobiety i mężczyzn. W więzieniu aresztowani nie byli nawet rejestrowani. W tym czasie zatrzymani byli bici, torturowani, nie dawano im ani pić, ani jeść. 2 stycznia 1942 r. policja pod wodzą Eichelisa i Maikovskisa dokonała nalotu na splądrowane dzień wcześniej Audrini, dokonując spalenie 42 domów. Wieczorem następnego dnia na dziedziniec więzienia w Rezekne wjechały ciężarówki, a więźniowie zostali wyprowadzeni z cel. To był straszny widok. Ludzie krzyczeli, błagali, żeby ich nie rozstrzeliwano, niektórzy padali na ziemię, żeby nie iść do samochodów. Byli kopani, bici gumowymi pałkami i kolbami karabinów maszynowych. Skazańcy zostali pozbawieni płaszczy i palta. Załadowane wagony jechały w kierunku wzgórz Ančupans, położonych 5 kilometrów od Rezekne. Wcześniej wykopano doły i groby. Od razu zaczęli strzelać. Jedna z mieszkanek Audrinaia urodziła dziecko w więzieniu. Matka zdążyła położyć dziecko na stercie szmat na skraju grobu, zanim została zastrzelona. Dziecko zostało jednak zauważone przez policjanta, a jego głowa została zmiażdżona strzałem z pistoletu.

W ten sposób zginęło 205 osób cywilnych, w tym ponad 50 dzieci. 4 stycznia 1942 r. o godz. 11.30 na rynku w Rēzekne zastrzelono 30 mężczyzn z Audriny, w tym 13-17-letnich chłopców. Rozstrzeliwano ich w grupach po 10 osób. Strzelaninę przeprowadziło 20 policjantów, którymi kierował Harald Puntulis. Mieszkańcy miasta, wyprowadzeni na plac, ze łzami w oczach patrzyli na swoich współtowarzyszy z Łotwy. Żaden z mordowanych nie błagał o litość. Rannych dobijał Harald Puntulis.

Jeden ze sprawców, Harald Puntulis po wojnie uciekł przed sprawiedliwością do Kanady,  gdzie otworzył firmę budowlaną, wykorzystując kosztowności odebrane swoim ofiarom. Bolesław Maikovskis znalazł schronienie na zachodzie (warto tutaj dodać, że aż 18 organizacji katolickich ujęło się za nim w celu uzyskania wizy do USA). Tam przez wiele lat żył niepokojony (zrobił karierę jako wiceprezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Łotewskiego (Amerikas Latviešu Apvienība), jak również był członkiem Zgromadzenia Zniewolonych Ludów Europy), aż znalazł się na celowniku radzieckich służb chcących wymierzyć sprawiedliwość zbrodniarzowi. Spotkało się to jednak z oporem jankeskiego reżimu, który najpierw uniemożliwiał jego ekstradycję; a następnie kiedy ciężar dowodów, był przytłaczający pomógł mu wyemigrować do RFN, gdzie również znalazł się pod opieką rządu i gdzie dokonał żywota, nigdy nierozliczony ze swoich zbrodni.     


My również, choć nie jesteśmy mieszkańcami Łotwy (a wielu z nas wiele o niej nie wie) powinniśmy zwrócić uwagę, na to wydarzenie. Nie tylko z moralnego obowiązku, czy poczucia pokrewieństwa, ze względu, że my również byliśmy ofiarami hitleryzmu (i jego kolaborantów wywodzących się z naszego narodu); ale także dlatego, że pokazuje to niejako prawdziwą twarz „Wolnego świata”, gdzie różnego rodzaju najgorsza swołocz, odpowiedzialna za wiele cierpienia, może szukać opieki „demokratycznych” rządów (jak ci powyżej przedstawione). Dzięki temu mogąc pozostać bezkarnymi i kpić ze sprawiedliwości. Jednak co istotne (co pokazuje to wydarzenie) pamięć o tej zbrodni i jej ofiarach, jest żywa. I to mimo coraz bardziej faszyzujących tendencji rządu Łotewskiego, który prowadzi iście IPN-owską politykę historyczną, chcąc z katów uczynić ofiary. Dobrze, więc że są ludzie, którzy są gotowi przeciwstawić się tej kłamliwej propagandzie i szerzyć prawdę. Chwała czerwonym bohaterom, hańba brunatnym mordercą!    

Źródła: https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D1%83%D0%B4%D1%80%D0%B8%D0%BD%D1%8C%D1%81%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D1%82%D1%80%D0%B0%D0%B3%D0%B5%D0%B4%D0%B8%D1%8F
https://www.facebook.com/socpartylv/posts/285442273615424?notif_id=1641032264915373&notif_t=page_followed_contents_awareness&ref=notif
https://www.facebook.com/andrejs.larionovs.5/posts/4525855654130331


Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
Karol
3 dni temu

Przypominanie o zbrodniach antykomunistów to najlepszy sposób aby powstrzymać rozprzestrzeniający się faszyzm.