Artykuł

Radosław Sikorski do Siergieja Ławrowa o „kopaniu w jaja”. Czy to nowy poziom głupoty?

Do niedawnych słów Siergieja Ławrowa o tym, że „NATO stało się czysto geopolitycznym projektem, którego celem jest przejmowanie terytoriów osieroconych po upadku Układu Warszawskiego i Związku Radzieckiego” – odniósł się właśnie Radosław Sikorski.

Na Twitterze napisał on po angielsku słowa, które można przetłumaczyć mniej więcej tak: „Zrozumcie to raz na zawsze, w języku, który możecie pojąć. Nie zostaliśmy przez Was osieroceni, bo nigdy nie byliście naszym tatusiem. Bardziej seryjnym gwałcicielem. I dlatego za Wami nie tęsknimy. A jeśli spróbujecie ponownie, dostaniecie kopa w jaja”.

Przypomnę krótko, że Radosław Sikorski pełnił w swej politycznej karierze m.in. funkcję Ministra Spraw Zagranicznych, był zatem (mówiąc potocznie) szefem dyplomacji.

Przypomnę też krótko, że jednym z głównych zadań ministerstwa Spraw Zagranicznych jest utrzymywanie dobrych stosunków z innymi państwami oraz organizacjami międzynarodowymi.

To teraz jak się mają do tego słowa pełne prostactwa i zwykłego buractwa, które wypowiada człowiek będący nie tak dawno najważniejszym polskim dyplomatą?
Czy jest to jakiś nowy, polski standard prowadzenia rozmów z naszymi sąsiadami?

Do agresywnych i prostackich wypowiedzi polskich polityków pod adresem Rosji i wschodu, jesteśmy systematycznie przyzwyczajani od 3 dekad. Jednak daje się zauważyć, że pełne chorej agresji słowa wypowiadają co raz wyżsi urzędnicy państwowi, nawet (co prawda były, ale jednak) najważniejszy polski dyplomata, który powinien być ważącą swoje słowa osobą. Mimo to, używa sformułowań, które uznać należy już nie tylko za bezczelne, ale po prostu głupie.

Wypowiedź Radosława Sikorskiego wyprowadza tym samym Polskę na nowy poziom głupoty, jakiego nie widzieliśmy w ciągu ostatnich dekad.
Smutne w tym wszystkim jest to, że większość Polaków już nie tylko akceptuje takich polityków, ale bywa zdziwiona i wielce oburzona, gdy Rosja albo Białoruś podejmuje działania dla Polski niekorzystne.

Bo przecież to jest strasznie dziwne, że ujadasz na kogoś jak wściekła małpa a potem jest reakcja na to ujadanie, prawda? Jest strasznie dziwne, że jak tylko Rosja ma możliwość podnieść ceny gazu dla Polski to robi to bez wahania. To jest wielkie zdziwienie, święte oburzenie. Jest strasznie dziwne, że jak szarpiesz psa za ogon, to ten pies w końcu traci cierpliwość i ugryzie cie w rękę. Dla przeciętnego Polaka jest rzeczą niepojętą dlaczego ten straszny dyktator Łukaszenko sprowadza do swego kraju uchodźców, którzy później próbują nielegalnie przekraczać granicę z Polską.

Kiedy nienawidzone przez polski establishment kraje podejmuję działania dla Polski niekorzystne to jest wielkie zdziwienie, święte oburzenie.

Polski establishment nagle nie może sobie przypomnieć czym to jest spowodowane. Bo przecież Polsce w ostatnich 30 latach nie zdarzyło się podejmować działań niekorzystnych albo jawnie wrogich wobec Rosji, Białorusi, prawda? Ani razu. Ani razu polski urzędnik nie formułował chamskich sformułowań pod adresem Rosji. Smutne jest też to, że za takie debilne działania jak te ostatnie Radosława Sikorskiego płacić będą zwykli ludzie. Osoby znajdujące się przy korycie nie odczują skutków nowych cen gazu, prądu a nawet jak by wybuchła wojna to Radki Sikorskie uciekną sobie do ciepłych krajów a zwykli ludzie będą musieli płacić za ich debilne działania. Czasem będą musieli płacić najwyższą cenę i oby Rosjanom nie skończyła się cierpliwość bo jak pokazuje historia – „kopa w jaja” najczęściej dostawała jednak Polska.

Rosjanom zapewne przypomną się słowa Radka Sikorskiego, przypomną się wtedy kiedy Polacy będą się tego najmniej spodziewać.

Panie Sikorski jeżeli chciał Pan zabłysnąć chamstwem i prostactwem to niewątpliwie się to Panu udało. Cytują Pana wszystkie serwisy informacyjne. Tylko pytanie czy chamstwo i buractwo to powód do dumy. Bycie agresywnym burakiem nie jest trudne. Nie potrzebne są do tego żadne umiejętności czy kompetencje. Łatwo jest niszczyć, trudniej coś zbudować. Łatwo jest zabłysnąć idotyzmem, aniżeli inteligencjąi. Panie Sikorski, dzięki działaniom pańskim i pańskich partyjnych kolegów, Polacy już teraz płacą wyższe rachunki.

Przypomnijmy, że Rosja i Białoruś nie zmieni swojego położenia na mapie i nie zrobi też tego Polska. A zatem tak czy inaczej będziemy musieli ze sobą żyć. No chyba, że ktoś ma plany podobne do hitlerowskich, czyli fizyczne wymordowanie całego narodu bo uważamy go za niepasujący nam z jakiegoś powodu. Polskie władze od lat hodują ten typ człowieka. Człowieka chorego z nienawiści do wschodu. W tym momencie należy wspomnieć o jednej rzeczy, że gdy dojdzie do wojny nuklearnej, przegrani będą wszyscy.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jan
Jan
8 miesięcy temu

A imperialista ławrow może? On wygaduje o wiele gorsze ofensywne brednie

Karol
Karol
8 miesięcy temu
Reply to  Jan

Na przykład?

Karol
Karol
8 miesięcy temu

Do wojny to nie doprowadzi.

Kaz
Kaz
8 miesięcy temu

Kolejny dobry artykuł.

Kiedyś w pewnej dyskusji na „Zachodzie” padło pytanie czy mógłbym podać przykład dobrego polskiego dyplomaty. Oprócz Adama Rapackiego, jakoś nie mogłem sobie szybko kogoś innego przypomnieć. Bo polscy „dyplomaci” to z reguły albo polakatolickie rusofoby albo rusofobiczne polakatoliki. Tacy jak właśnie Radek. (Którego żona, nota bene, to amerykańska rusofobka z najwyższej półki. Dobrali się znakomicie.)

(Używam terminu „polakatolik” w takim sensie, w jakim używał go Jan Stachniuk.)

Kiedyś może będziemy mieć dobrych dyplomatów. Ale teraz ich za wielu nie mamy.