Artykuł

Oburzające delirium Gazety Wyborczej

Gazeta Wyborcza to dla człowieka postępu jeden z najgorzej kojarzących się periodyków. Mówimy tu o liberalnym szmatławcu, który powstał na antykomunizmie jako gazeta Solidarności i jest wręcz jednym z symboli III RP i jej neoliberalnego systemu. Na łamach tego dziennika nieustannie jesteśmy przekonywani do słuszności wolnorynkowego kapitalizmu i kontrrewolucyjnych przemian. Gazeta Wyborcza prezentuje liberalne spojrzenie na otaczająca nas rzeczywistość, w którym najwyższą wartość stanowi abstrakcyjna wolność odpowiedzialnej za siebie jednostki, co wyraża się przede wszystkim w podniesionym do roli rangi sacrum prawie kapitalisty do prowadzenia swojej działalności gospodarczej. W tym idealistycznym wyobrażeniu świata problemy materialne mas pracujących, wynikające z kapitalistycznych stosunków produkcji, to niezbyt istotny szczegół, a socjalizm, czyli wskazanie na taki stan rzeczy i bunt przeciwko niemu, to urojenia psychopatów i roszczeniowców, będące do tego najcięższym grzechem, który jako jedyny nie zostanie odpuszczony, czyli grzechem przeciwko Balcerowiczowi Świętemu.

Tymczasem ostatnio dość ruchliwym tematem była postać Edwarda Gierka, co stanowiło pokłosie mającego niedawno premierę filmu o nim. W produkcji tej jego postać przedstawiono raczej pozytywnie, co przerwało wszechobecny monopol antykomunistycznego przekazu w kulturze III RP. Dla obrońców klasy kapitalistów, będących beneficjentami neoliberalnego systemu Trzeciej Rzeczpospolitej, oznaczało to oczywiście coś nie do przyjęcia, szczególnie dla najbardziej zaprawionych rycerzy burżuazji, czyli liberałów. Gazeta Wyborcza wzięła oczywiście aktywny udział w tym pospolitym ruszeniu. Jak się okazało, redaktorów pisma Michnika nie satysfakcjonował jednak sam w nim udział, lecz jako największy i najbardziej utytułowany liberalny tytuł w tym kraju musieli się koniecznie wyróżnić, racząc swoich odbiorców wyjątkowo obłędnym wpisem.

I tak, kilka dni temu na Wyborcza.pl pojawił się artykuł mający na celu ,,masakrować” mit dobrego gospodarza Gierka (https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,28054018,czy-sa-powody-by-chwalic-rzady-edwarda-gierka.html?fbclid=IwAR3vJYWGkknv7dXx_K92VmrifgJLupgNVSe2qce6BaDtARp4sVQ1BGyPYFU), na początku którego to pojawia się następujące zdanie: ,,Za Gierka utrwaliło się demoralizujące przekonanie, że mieszkanie się należy, nie traktowano go jak dobra, za które trzeba zapłacić.” (sic!).

Ciężko wyobrazić sobie, by bez prawa do mieszkania móc żyć GODNIE. Integralną zaś częścią systemu, gdzie nikomu ono nie przysługuje i jest ono towarem, są rzesze bezdomnych i miliony żyjące w niepewności jutra i ciężkiej sytuacji materialnej. A takich osób niewątpliwie nie można określić mianem GODNYCH.

Sama za to GODNOŚĆ to bezsprzecznie przyrodzone prawo przysługujące każdemu człowiekowi i o którego to zapewnienie w jak największym stopniu każdemu przedstawicielowi gatunku ludzkiego, wszyscy ludzie powinni dbać, z racji na powszechnie występujący w przyrodzie solidaryzm gatunkowy, a także wyjątkowy charakter człowieka rozumnego, który odniósł relatywnie gigantyczny sukces i dominację nad innymi stworzeniami oraz posiada  zaawansowaną formę świadomości. Fakt ten jest dość intuicyjny i zdaje sobie z niego sprawą nawet 5-letnie dziecko.

Inaczej jest jednak w przypadku liberałów z Gazety Wyborczej. Nie dość drogi czytelniku, że mieszkanie, a co za tym idzie GODNOŚĆ, w żadnym wypadku ci się nie należy, to jeszcze upominanie się o nie zbyt dobrze o tobie nie świadczy. Dość wymowne jest też to, że autor z portalu tej reakcyjnej gazety zdaje sobie sprawę z zaznaczanego przez niego faktu, że czasy socjalistycznego włodarza Gierka, w przeciwieństwie do obecnej ery kapitalizmu, to okres kiedy każdy mógł dostać swoje cztery kąty i nie musiał się martwić kwestiami mieszkaniowymi. W jego mniemaniu to jednak źle i stanowi minus rządów I sekretarza z lat 70., jak i całego socjalizmu. Mieszkanie w końcu jest towarem, za który trzeba zapłacić, a nie prawem, jakby się niektórym dewiantom wydawało. Taki sposób myślenia rodem z Ayn Rand nie bierze się jednak znikąd. W systemie kapitalistycznym występuje zjawisko fetyszyzmu towarowego. Polega ono na redukcji stosunków międzyludzkich do wymiany towarów i wprost wynika z podstawowego prawa ekonomicznego kapitalizmu, jakim jest maksymalizacja prywatnego zysku kapitalisty. To jeden z nieodłącznych elementów panoramy tego systemu. A jak wiemy, baza ekonomiczna oddziałuje na nadbudowę, w tym na społeczną świadomość. Fetyszyzm towarowy więc w oczywisty sposób prowadzi do zaniku człowieczeństwa i dekadencji. Odbicie zaś kapitalistycznej bazy w społecznej świadomości to na przykład właśnie obecność liberała wraz z tworzonymi przezeń stwierdzeniami takimi jak to, które pojawiło się ostatnio na stronie Wyborczej i stanowi wyraz prawdziwej demoralizacji.

I dopóki środki produkcji będą znajdować się w rękach prywatnych właścicieli, a maksymalizacja zysku będzie głównym wyznacznikiem na ścieżce ludzkiego rozwoju, dopóty nie będzie można liczyć na GODNOŚĆ dla milionowych mas pracujących, a ponadto, jak widzimy na przykładzie Wybiórczej, wielu osobom, także spoza klasy panującej, będzie to odpowiadać. Dopiero ustanowienie socjalizmu pozwoli otworzyć drzwi do jej zapewnienia i nastąpi skok do królestwa GODNOŚCI.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
Karol
3 miesięcy temu

Bezczelna wyborcza