Świat Wiadomości

Kryzys sprywatyzowanej edukacji w Wielkiej Brytanii

21 lutego rozpoczął się drugi etap protestów nauczycieli akademickich w Wielkiej Brytanii, zaplanowanych na dziesięć dni. Akcja to tak naprawdę dwa spory zbiorowe, jeden większy, dotyczący wysokości płac i drugi w sprawie obniżki emerytur. Protestujący nie godzą się na ich obniżkę i żądają podwyżek. Akcja objęła blisko 70 uczelni w całym kraju.

Strajkujących pracowników wsparli uczniowie. Jo Grady — przewodnicząca związku zawodowego UCU, zrzeszającego pracowników naukowych i dydaktycznych, wypowiedziała się na ten temat w następujący sposób: „Odpowiedź studentów była wspaniała. Chcę podziękować każdemu z nich, kto stanął po naszej stronie. Te strajki były do uniknięcia, ale uniwersyteccy pracodawcy nie zaakceptowali kompromisowych propozycji naszego związku, które ratowałyby emerytury”.

Brytyjscy nauczyciele akademiccy, ale także zwykli oraz eksperci otrzymują świadczenia w ramach Universities Superannuation Scheme, będący prywatnym funduszem emerytalnym. Jego kierownictwo ogłosiło jeszcze w marcu 2021 r., że dla utrzymania obecnej wysokości emerytur uczelnie będą musiały płacić wyższe składki. Takowe miałyby wzrosnąć o 30, a w skrajnym wypadku nawet 50 procent. Nie godzą się na to uczelnie, tym samym oznajmiając pracownikom, że nastąpi drastyczmy spadek ich emerytur. Sytuacja ta idealnie ukazuje to, że prywaciarzy, którymi w tej sytuacji są zarówno właściciele prywatnych uniwersytetów, jak i funduszu emerytalnego martwią jedynie własne zyski, a bezpieczeństwo finansowe obywateli ich nie obchodzi.

Uczelnie już oszczędzają, zatrudniając wykładowczynie i wykładowców na umowach czasowych albo w niepełnym wymiarze godzin. Natomiast oszczędzaniall na kadrze menedżerskiej nie widać. Według wyliczeń UCU uczelnie oprócz własnych, sporych rezerw finansowych, zarabiają gigantyczne kwoty wynoszące około 40 miliardów funtów.

Spór zbiorowy w sprawie emerytur jest prowadzony obecnie na 44 uczelniach. Popierający strajk wykładowcy odwoływali zajęcia, aby organizować pikiety na terenie kampusów. Drugi etap strajku skończył się wczoraj. Etap trzeci również dotyczy emerytur i płac; zaplanowano go na od 28 lutego, do 2 marca.

Według szacunków UCU płace nauczycielek i nauczycieli akademickich straciły od 2009 r. średnio jedną czwartą wartości. Związek zawodowy domaga się podniesienia płac o 2500 funtów. Federacja uniwersyteckich pracodawców, zaproponowała w odpowiedzi ogólną podwyżkę w wysokości jedynie półtora procent.

Związek alarmuje również, że na uczelniach stały się popularne umowy na określony czas. Już ponad 70 tys. pracownic i pracowników nie ma umowy o pracę na czas nieokreślony. Wszechobceny jest również tzw. gender pay gap wśród zatrudnionych na podobnych stanowiskach. Takowy sięga 17 proc. Pracownicy skarżą się na przeładowanie obowiązkami i presję ze strony menedżerów, zarządzających uczelniami jak zwykłą firmą. Jak widać, kapitaliści widzą zysk nawet w dziedzinie edukacji, a dla niego nie cofną się przed niczym.

Do rozmów między UCU a organizacją Universities UK, która pełni funkcję rzecznika interesów osób pracujących na uczelni, ma dojść 28 lutego. Związek zawodowy zaprezentował swoje propozycje dotyczą uregulowania kwestii emerytur, które w ocenie wypłacającego je prywatnego funduszu są możliwe do zrealizowania.

Po pierwszym tygodniu strajku propozycje związku zostały odrzucone. Teraz organizacja idzie na rozmowy w bardziej bojowych nastrojach, bo kierownictwo uczelni daje kolejne sygnały, że ma zamiar stłamsić protesty. Część rektorów zapowiedziała, iż wykładowcy, którzy odmówią przełożenia na inny termin wykładów odwołanych z powodu strajku, nie będą chcieli brać zastępstw za nieobecnych kolegów lub odmówią wykonywania wolontariackiej pracy na rzecz uczelni, stracą część wynagrodzenia. Niektóre uniwersytety zapowiedziały, że zabiorą całość pensji.

Na przykładzie Wielkiej Brytanii widzimy, do czego doprowadza prywatyzacja sektora edukacji, którą tak kochają liberałowie.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments