Świat Wiadomości

Wizyta amerykańskiej delegacji na Tajwanie wzmacnianiem antychińskich działań USA?

Złożona z dwóch partii delegacja USA złożona z byłych wysokich rangą urzędników odpowiedzialnych za obronę i bezpieczeństwo przybyła we wtorek na wyspę Tajwan w obliczu eskalacji kryzysu ukraińskiego.

Koordynator Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu ds. regionu Indo-Pacyfiku Kurt Campbell powiedział w poniedziałek, że wizyta delegacji ma na celu przekazanie konsekwentnego poparcia dla pokoju w Cieśninie Tajwańskiej. Warto wspomnieć, że w lipcu 2021 roku Campbell powiedział, że administracja Bidena nie popiera “niepodległości Tajwanu”. Chińscy eksperci twierdzą, że oprócz głośnego poparcia dla secesjonistycznej tajwańskiej Demokratycznej Partii Postępowej (DPP), która obecnie jest w opozycji i sceptycznie nastawiona do USA, które porzucają swoich sojuszników, administracja Bidena chce również zrównoważyć wpływ byłego sekretarza stanu (Mike’a Pompeo, który również ma przybyć z wizytą), który ma ambicje startować w wyborach prezydenckich w 2024 roku.

Wizyta delegacji spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony Chińskiej Republiki Ludowej.

„Daremne jest wysyłanie kogokolwiek przez USA, aby pokazać swoje tak zwane poparcie dla Tajwanu”, powiedział rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin na wtorkowym rutynowym briefingu prasowym.

Wang wezwał USA do przestrzegania zasady jednych Chin, zaprzestania jakichkolwiek form oficjalnej wymiany z władzami Tajwanu oraz rozważnego podejścia do kwestii Tajwanu, tak aby nie zaszkodzić poważnie ogólnej sytuacji w stosunkach chińsko-amerykańskich oraz pokojowi i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej.

Zhu Fenglian (rzecznik Biura Spraw Tajwanu przy Radzie Państwowej), powiedział we wtorek, że żadne działania pro-tajwańskie nie zmienią faktu, że Tajwan jest częścią Chin, ani nie zatrzymają procesu zjednoczenia Chin. Stwierdził, że ośmielanie Tajwanu poprzez zmowę z siłami zewnętrznymi nie przyniesie bezpieczeństwa ani dobrobytu Tajwańczykom, a jedynie uczyni z Tajwanu antychińskiego pionka sił zewnętrznych i przyspieszy upadek [secesjonistycznej władzy].


Widzimy wyraźnie, że USA dąży do zaostrzenia sytuacji w Azji Wschodniej. Najprawdopodobniej ponownie stosując blef, jak w przypadku Ukrainy tzw. utwierdzając zbuntowaną prowincję Chin w przekonaniu, żę może liczyc na bezpośrednią pomoc NATO w razie konfliktu; podczas gdy w rzeczywistości ograniczą się jedynie do propagandowego i materiałowego wsparcia. Czyni to z nich niewątpliwie tym samym podżegaczy wojennych na których w razie wybuchu konfliktu spadnie odpowiedzialność za jego wybuch. Warto tutaj przypomnieć, że w prawnym ujęciu Tajwan, jest częścią Chin i wiele państwa, w tym USA uznała już dawno ten stan rzeczy. Obecne działania Waszyngtonu podważają to jednak, tym samym po raz kolejny wykazując hipokryzję ze swojej strony.

Źródło: https://www.globaltimes.cn/page/202203/1253652.shtml

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments