Świat Wiadomości

Grecja: Protesty przeciwko NATO-wskim podżegaczom wojennym.

Geneza konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, wbrew propagandowej narracji budującej obraz dobrego Zachodu, jednającego „wolne i demokratyczne” państwa w obronie przed „rosyjskim złem”, nie jest tak prosta i zero-jedynkowa. To przedstawia Zachód w świetle zupełnie innym niż te, które rzucają dziś na niego mainstreamowe media. Decyzja Putina nie miała bowiem charakteru bezwarunkowego, nie zostałaby podjęta, jak próbuje się dziś wmówić, w każdych realiach geopolitycznych pod wpływem „ekspansywnych zapędów Putina”. Tak jak nie można wykluczyć, że Putin takie zapędy posiada, tak w żadnym wypadku nie można stwierdzić, że były one jedynym czy jednym z ważniejszych czynników, które doprowadziły do podjęcia decyzji o bezpośrednim wkroczeniu na Ukrainę.

Od roku 2014 polityka nowego, zależnego od zachodnich mocarstw rządu Ukrainy wpycha kraj wprost w objęcia NATO, czyni z niego posłuszną marionetkę wykorzystywaną do dalszego poszerzania NATO-wskiej strefy wpływów. Ciągłe dozbrajanie Ukrainy i dążenie do zacieśnienia relacji, w połączeniu z antyrosyjskimi i antybiałoruskimi prowokacjami (m.in. próby przeprowadzenia zamachów stanu) łatwo zrzucają z NATO maskę „pokojowości i obronności”, pokazują prawdziwą twarz NATO-wskich podżegaczy wojennych. Polityka podżegactwa wojennego okazała się, niestety, skuteczna – Putin dał się sprowokować, a Zachód stał odpowiedzialny za rozpętanie konfliktu, którego można było uniknąć.

W sprzeciwie wobec tej polityki na całym świecie odbywają się masowe demonstracje., np. w Grecji, gdzie partie komunistyczne, silne w na tle innych państw Europy, organizują antywojenne wiece i protesty szczególną uwagę poświęcając militarystycznemu i ekspansywnemu charakterowi NATO.

Grecja bowiem, jako państwo członkowskie paktu ,nie może nie być zaangażowana w rozbudowę wielkiej machiny wojennej, tworzonej pod pretekstem „obrony niezależności kraju, która może być zagrożona”. Czy jednak pod butem imperializmu zachodniego – pytają greccy komuniści – mowa jest o jakiejkolwiek niezależności państwa Greckiego, i czy w związku z tym można mówić o obronie niezależności? Oczywiście nie można. Cały potencjał wojskowy, zbudowany ogromnym kosztem, służyć ma więc jedynie obronie interesów imperialistów i poszerzaniu ich strefy wpływów. Służyć ma on nie wojnie narodu – większości pracującej, a w wojnie oligarchów.

W ramach sprzeciwu wobec jej finansowania w zeszłym tygodniu w Atenach odbyła się wielka demonstracja. Na ulicę wyszli nie tylko komuniści, lecz także zwykli, niezaangażowani wcześniej politycznie obywatele. Protest był największym od początku konfliktu pokazem antywojennego sprzeciwu idącego wbrew powszechnej, mainstreamowej narracji, uderzającego nie tylko w Rosję, lecz przede wszystkim w Pakt Pólnocnoaltantycki, Stany Zjednoczone i państwa Europy, ponoszące odpowiedzialność za podburzanie do konfliktu i rozpętanie go.

Marsz wyruszył z terenu ateńskiej uczelni i skierował się w stronę parlamentu, angażując szerokie spektrum greckiej lewicy, od partii Syriza po KKE. Protestujący z oburzeniem przywoływali słowa premiera Kyriakosa Mitsotakisa,który stwierdził, że „Grecja jest po właściwej stronie historii, wysyłając broń Ukraińcom”. Jeden z członków Syrizy w odpowiedzi oświadczył: „Ci, którzy namawiają Ukraińców do walki o rozszerzenie NATO do granic Rosji… wyrządzają Ukraińcom ogromną krzywdę”.

W zeszłym tygodniu rząd grecki zatwierdził największą od 20 lat modernizację marynarki wojennej kraju. Zobowiązał się do zakupu trzech supernowoczesnych fregat zbudowanych we Francji i korwety za 2,25 mld euro z opcją powiększenia zamówienia w przyszłym roku. W dotkniętym ekonomicznym kryzysem kraju, którego obywatele, zwłaszcza w kontekście pandemii i ostatnich wydarzeń, z miesiąca na miesiąc stają się coraz biedniejsi, decyzja ta spotkała się z ogromnym społecznym oburzeniem. Wśród dziesiątek demonstracji coraz powszechniejsze stają się hasła: „Pieniądze na zdrowie, nie na zbrojenia!”, „Precz z NATO!”, „Nie chcemy wojny!”.

Prawdę o realnym charakterze Paktu Pólnocnoatlantyckiego, największego i najbardziej ekspansywnego bloku militarnego, podżegającego do wojny i fałszywie pozującego na „antywojenny i obronny sojusz”, na całym świecie propagują dziś komuniści, organizatorzy proletariackiego ruchu antywojennego.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments