Świat Wiadomości

Raport: Nadciąga światowy kryzys żywieniowy. Odpowiedzialność ponosi NATO

Ostatnie tygodnie przyniosły znaczące wzrosty cen najważniejszych surowców i towarów, w tym produktów codziennej potrzeby. Ceny chleba, mąki, jajek czy mięsa wzrosły w ciągu miesiąca od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, czyniąc je dla milionów Polaków towarami trudno dostępnymi. Wzrosty te, zapoczątkowane przez ogólnoświatowy kryzys inflacyjny, po eskalacji konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, do której doprowadziła m.in NATO-wska polityka wojennego podżegactwa, stały się jeszcze wyraźniejsze. Wzrost cen żywności uderza coraz mocniej w miliony ludzi na całym świecie, w tym m.in. mieszkańców krajów globalnego południa, silnie doświadczanych przez głód.

Zgodnie z raportem FAO (Organizacja ds. wyżywienia i rolnictwa), kraje rozwijające się w najbliższym czasie mogą stanąć przed perspektywą największego od lat kryzysu żywieniowego, wynikającego m.in. z wzrostu globalnych cen żywności, który ma niebawem osiągnąć ponad 20 %. Jak podkreśliła organizacja, dwóch czołowych eksporterów pszenicy, Ukraina i Rosja, objętych zostało konfliktem zbrojnym i nie jest jasne, czy państwa te będą w stanie zebrać wystarczającą dla eksportu ilość plonów. Rosja jest największym światowym eksporterem pszenicy, a Ukraina piątym co do wielkości. Kraje te są również dostawcami jęczmienia i kukurydzy, stanowiąc tym samymv ponad jedną trzecią światowego eksportu zbóż.

Sytuację pogarsza wprowadzony i poszerzany przez zachód pakiet sankcji gospodarczych, uderzających w rosyjską gospodarkę i zabraniających Rosji eksportu większości surowców i towarów. W związku z zachodnimi sankcjami, Moskwa zmuszona została do ograniczenia eksportu zboża i cukru, co negatywnie wpłynie na ceny żywności i przyczyni się do pogłębienia problemu niedożywienia. Zgodnie z raportem przeprowadzonym przez wspomnianą wcześniej organizację „Globalna liczba niedożywionych ludzi może wzrosnąć o 8-13 milionów w 2022/23 roku”.

Indeks cen żywności osiągnął w zeszłym miesiącu rekordowy poziom i, według ostrzeżeń FAO, w najbliższym czasie wzrosnąć może nawet o 22 %.

Ogromny wpływ ma na ten wzrost światowy kryzys naftowy; ceny paliw osiągnęły niespotykane wcześniej wartości, przyczyniając się do wzrostu kosztów transportu i, tym samym, wzrostu cen produktów spożywczych. Czy jest on jednak wynikiem wyłącznie konfliktu na Ukrainie? Nie jest. W obecnych okolicznościach wszyscy zdają się zapominać o budzącym się, wielkim kryzysie inflacyjnym, którego pierwsze przejawy pojawiły się na długo przed eskalacją konfliktu ukraińsko-rosyjskiego.

Kryzys ten, będący konsekwencją kryzysu pandemicznego i nieudolności gospodarki rynkowej, ustalił ceny towarów na najwyższym od lat poziomie, a inflacja, w tym także w Polsce, osiągnęła wartości dwucyfrowe. Wszechobecna histeria wojenna, napędzana przez zachodnią propagandę i media, wszelkim problemom społeczno-ekonomicznym nadaje status „wywołanych przez wojnę”, „nagłych”, „wynikających z blokady Rosji” itd. Media mainstreamowe pomijają fakty dotyczące gospodarki (takie jak ogólnoświatowy kryzys inflacyjny), wynikające nie z „blokady Rosji” czy „zawirowań wojennych”, a z problemów systemowych. Media zachodnie starają się za wszelką ceną zakryć budzący się od miesięcy kryzys ekonomiczny, zamazując ostatnie dwa lata i obarczając winą za jego wybuch Rosję i Białoruś.

Obecny kryzys nie jest wyłącznym wynikiem eskalacji konfliktu między Ukrainą a Rosją, a wynikiem nałożenia się jej na ogromny, rosnący w siłę kryzys ekonomiczny zapoczątkowany na długo przed tymi wydarzeniami. Czy odpowiedzialność za te wydarzenia i, w konsekwencji, podsycenie kryzysu i groźbę światowego głodu spoczywa wyłącznie na Rosji? Nie, spoczywa ona przede wszystkim na państwach NATO, które, realizując politykę ciągłego parcia na wschód, świadomie podżegały do wojny i skutecznie ją sprowokowały. Miliony obywateli państw NATO, w tym miliony polskich robotników, coraz biedniejszych i wpędzanych w ubóstwo, omamianych ckliwymi bajeczkami o „zbrojeniach w imię obrony i pokoju”, płaci dziś ogromną cenę nie za „walkę o pokój i wzmacnianie defensywy”, a militarystyczne i ekspansywne zapędy paktu realizującego interesy zachodnich korporacji.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments