Świat Wiadomości

Samochodowy wiec dla socjalizmu w Moskwie

Demonizację nauki komunistycznej reakcyjne siły przeprowadziły na każdym froncie tak mocno, jak tylko to możliwe. Nachalnie wciskane w niemal wszystkich krajach światach słowo Conquesta, Courtois’a, Misesa, Sołżenicyna czy Hayeka aparat burżuazyjny serwuje jako mający wyłączność pogląd na ruch robotniczy, traktowany jako aksjomat.

Wpychanie w umysły tych prawd objawionych ma w różnych państwach odmienne powodzenie. W Polsce niestety antynaukowe brednie pod interes klasy panującej mają się wśród ludu świetnie, a środowiska postępowe zostały całkowicie zmarginalizowane. Jakim psychopatą trzeba być, aby całkowicie świadomie domagać się…socjalizmu?! No i jaki nieuk, tępak, debil jebany (nie za ruble czy juany, ale całkowicie za darmo) negować będzie katechoniczny i altruistyczny charakter globalnego policjanta, jakim jest Superman zza oceanu, który po II wojnie światowej wyszedł z komiksu i wyemanował jako swoja ojczyzna?

Na przeciwnym biegunie do społeczeństwa takiego jak polskie stoi np. społeczeństwo rosyjskie, gdzie w dalszym ciągu kłamliwi, burżuazyjni demagodzy nie są w stanie przebić się przez postępową świadomość sporej części tamtejszego proletariatu. Lud w Rosji często daje temu wyraz. I tak o ile masowa demonstracja pod czerwonym sztandarem z portretami Lenina i Stalina w Polsce stanowiłaby historyczne wydarzenie, tak przechadzając się ulicami Moskwy czy Petersburga taki widok nie powinien dziwić. Warto też zaznaczyć, że główna siła opozycyjna w Rosji to nie żaden Nawalny, ni liberałowie ani szowiniści, lecz są nią komuniści, Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPFR), która nad resztą obozu zwróconego przeciw Putinowi ma miażdżąca przewagę.

Obecnie za to i tak już pogrążona w trwającej nieustannie od upadku ZSRR biedzie oligarchiczna Federacja Rosyjska, stanowiąca jedynie peryferyjny, nędzny dodatek do globalnego systemu kapitalistycznego dotykana jest przez monumentalne sankcje nałożone przez światowych włodarzy z Waszyngtonu, Londynu i Brukseli.

W związku z tymże siły lewicowo-patriotyczne zorganizowały 20 marca całkiem spory samochodowy wiec, w którym udział wzięło około 100 pojazdów. Uczestniczyli w nim między innymi członkowie KPFR, Frontu Lewicowego i Związku Oficerów Radzieckich. Jako lek na sankcje nie wskazano jednakże klękania przed amerykańskim butem oraz pogłębiania nowym pakietem neoliberalnych reform katastrofy gospodarczej. Zamiast tego domagano się ekonomicznego zwrotu państwa na lewo wznosząc postulaty, które przesunęłyby ich ojczyznę w stronę socjalizmu. Reformy te umożliwiłyby wyrwanie się z gąszcza sprzeczności kapitalizmu i wynikających z nich ograniczeń, jakie nakłada on na rozwój sił wytwórczych oraz uczyniłyby Rosję krajem gospodarczo niezależnym. Są nimi:
– nacjonalizacja  kluczowych gałęzi gospodarki (szczególną uwagę zwrócono na sektor paliwowo-surowcowy), banków oraz zakładów produkcyjnych zagranicznych firm,
– nadanie gospodarce planowego charakteru i przywrócenie Państwowego Komitetu Planowania,
– wystąpienie ze Światowej Organizacji Handlu,
– wsparcie państwa dla zakładanie kolektywnych form własności, takich jak np. kołchozy,
– odstąpienie od chronienia patentów,
– reindustrializacja i modernizacja.

Podniesiono również prospołeczne żądania, takie jak:
– cofnięcie podwyżki wieku emerytalnego z 2018 roku,
–  utworzenie państwowej sieci handlowej z regulowanymi cenami na podstawowe produkty,
– zredukowanie wydatków rosyjskich rodzin na mieszkanie i media do 5% jej całkowitego dochodu (reszta opierałaby się o wsparcie państwa),
– obcięcie pensji urzędnikom,
– zwiększenie odpowiedzialności za przestępstwa korupcyjne,
– wprowadzenie w pełni progresywnego PITu z krańcową stawką przynajmniej 40% i zwolnienie z niego najuboższych obywateli,
– kontrole ludowe w przedsiębiorstwach należących do państwa,
– ustanowienie państwowej regulacji cen nieruchomości i ustalenie limitów oprocentowania kredytów hipotecznych.

Ponadto wsparto prześladowanych mieszkańców Donbasu (nie ma informacji, aby uczestnicy wiecu popierali atak na Ukrainę).

Pakiet zmian, jakich domagali się uczestnicy moskiewskiego wiecu dobry byłby nie tylko dla ich kraju, ale przydałby się także w innych państwach, również w Polsce.

To jedna z wielu akcji, jakie rosyjska lewica zorganizowała po nałożeniu sankcji na ich kraj. Przewija się w nich motyw socjalistyczny i antyzachodni. Mieszkańcy tego jednego z rzekomo najbardziej skrzywdzonych przez komunistów państwa, mający być ,,największą ofiarą Stalina”, pamiętają bowiem, jaka jest droga prowadząca do stabilności i dobrobytu, a jaka jest marszem ku nędzy i szerokim kiesom nielicznych.

Wszystko to odbywa się w okolicznościach wyjątkowych – mamy w Rosji nad wyraz ciężką sytuację ekonomiczną, jest ona pogrążona w wojnie, a jej władca chyli się ku upadkowi. Warunki więc w tym kraju jak nigdy dotąd przypominają te z 1917 roku. Czy jednak w Rosji jest takaja partija i ,,takoj Lenin”?

Źródło: https://www.leftfront.org/?p=39653&fbclid=IwAR3k5I0eebhVnMCmOWLwxGDsA0_nxAXJy0wQREjTcAp4mw-fDdyiyjfXPGE

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments