Świat Wiadomości

Białoruś przypomina światu o niemieckich okrucieństwach

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi ma rozpowszechnić w krajach zachodnich wiedzę o ludobójstwie na narodzie białoruskim w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak poinformował minister spraw zagranicznych Władimir Makiej. Podkreślił on znaczenie prac prowadzonych przez Prokuraturę Generalną w celu odkrycia nowych faktów dotyczących tego ludobójstwa.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych weźmie to pod uwagę w swojej działalności”, powiedział minister. „Musimy pokazać, co naprawdę wydarzyło się w Chatyniu, w Trościańcu, w Jamie i w wielu innych miejscach, gdzie dokonywano eksterminacji Białorusinów i obywateli innych państw. Obecnie opracowujemy konkretne środki, aby te informacje dotarły do społeczności zachodniej”.

Wobec zamiatania przez Zachód osiągnięć ZSRR inicjatywa ta jest jak najbardziej godna pochwały. Zwłaszcza z perspektywy polskiej, gdyż katami mieszkańców Chatynia (ale i innych wsi) byli degeneraci z jednostki Dirlewangera, którym to jakiś czas temu (być może nadal) fascynował się IPN i zapadniccy historycy (pokroju Zychowicza). W takiej sytuacji uświadamianie ludzi o potworności niemieckich faszystowskich najeźdźców powinno mieć charakter priorytetowy, podczas gdy obecnie widzimy tendencję przeciwną.

Źródło: https://eng.belta.by/politics/view/mfa-to-inform-western-countries-about-genocide-of-belarusian-people-during-wartime-150003-2022/

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments