Świat Wiadomości

Syjoniści zabili dziennikarkę

Od kilku tygodni obserwujemy nasilenie konfliktu między Palestyną, a „państwem” Izrael. Zdarzenia te relacjonowała Palestyńska dziennikarka Shireen Abu Akleh. W środę, 11 maja, w mieście Dżanin, została postrzelona przez wojska okupacyjne. Przewieziono ją do szpitala, ale niestety nie udało się jej uratować.
Nie została postrzelona przez przypadek. Miała na sobie kamizelkę kuloodporną (na której było oznaczenie, że jest dziennikarką) i hełm. Morderca celował więc specjalne w odsłoniętą część ciała i nie przestał strzelać nawet po tym, jak upadła.
Telewizja Al Jazeera, dla której pracowała Shireen Abu Akleh, wydała oświadczenie, w którym wzywa międzynarodową społeczność do pociągnięcia do odpowiedzialności izraelskiej armii.

Bezczelność syjonistów nie zna granic! Premier Izraela, Naftali Bennett twierdzi, że „istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że uzbrojeni Palestyńczycy strzelający na oślep byli tymi, którzy doprowadzili do nieszczęśliwej śmierci dziennikarki”. To kolejny raz, kiedy rząd tego państwa wybiela swoją militarystyczną i rasistowską politykę
Czy żydom więcej wolno? Gdyby podobna sytuacja wydarzyła się na Ukrainie, wszystkie polskojęzyczne media starałyby się jak najbardziej nagłośnić ten skandal. Dość europocentryzmu! Zachód to nie jest cały świat. Mamy nadzieję, że armia Izraela zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.

Niech żyje wolna Palestyna!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments