Świat Wiadomości

Szwedzcy towarzysze krytykują system emerytalny

Nasi skandynawscy towarzysze trafnie zauważyli pogarszający się stan opieki społecznej w ich kraju. Przedstawiając oczywiście w opozycji do innych partii własne postulaty w tym palącym temacie.

Cytując artykuł, w którym zawarli swoją krytykę: „Od czasu wprowadzenia nowego systemu emerytalnego warunki życia emerytów ulegają stopniowemu pogorszeniu. Obiecane 60% końcowego wynagrodzenia w ramach emerytury zostało zastąpione 50%, a tendencja jest spadkowa. Jeśli dodać do tego fakt, że wiele osób jest zmuszonych pracować dłużej, niż pozwala na to ich ciało i umysł, to najwyższy czas, aby zrobić coś z niespełniającym norm systemem emerytalnym”.

W tej sytuacji dominujące partie szwedzkie nie widzą w tym prawdziwego problemu, a jedynie chcą ugrać poparcie, mamiąc emerytów różnymi dodatkowymi świadczeniami. Nasi towarzysze trafnie zauważają jednak, że proponowane zmiany (dodatek do emerytury, dodatek gwarancyjny, podwyższenie emerytury gwarantowanej i obniżenie podatków dla emerytów) są jednak pozorne i nie dopomogą emerytom z klasy niższej:

„Uważamy jednak, że zarówno dodatek gwarancyjny, jak i podwyższenie emerytury gwarancyjnej są tępymi narzędziami służącymi większej sprawiedliwości, ponieważ wśród emerytów gwarancyjnych są osoby, które w ogóle nie pracowały lub posiadają duże majątki. Świadczy o tym fakt, że tylko połowa emerytów gwarantowanych jest uprawniona do dodatku mieszkaniowego, który uwzględnia dochody i majątek gospodarstwa domowego. Nie wszystkie osoby pobierające emeryturę gwarantowaną są ubogimi emerytami”.

Zauważają przy tym, że 1 stycznia 2023 r. tzw. wiek docelowy zostanie podniesiony z 65 do 66 lat, a minimalny wiek uprawniający do pobierania emerytury z 62 do 63 lat, w sytuacji, gdy przeciętny pracownik przechodzi na emeryturę w wieku 63,8 lat. A od 2026 r. wiek docelowy będzie automatycznie powiązany ze średnim trwaniem życia. Co w związku z pogarszającymi się nakładami na opiekę zdrowotną i militaryzacją kraju niechybnie doprowadzi do odpowiednich skutków.

Szwedzka Partia Komunistyczna domaga się ponownego obniżenia wieku emerytalnego (wieku docelowego) do 65 lat. Żąda podniesienia składki emerytalnej, tak aby dochód był wystarczający do zagwarantowania co najmniej 60% ostatniej pensji w formie emerytury, zgodnie z obietnicą. W celu zwiększenia sprawiedliwości wobec kobiet domagają się, aby podstawą do przejścia na emeryturę było 15 najlepszych lat pracy, tak jak w systemie ATP, a nie zarobki z całego życia.

To co możemy tutaj przeczytać wskazuje dwie (przynajmniej najbardziej zauważalne) rzeczy. Mianowicie widzimy, że Szwecja realnie odchodzi od bogatej opieki socjalnej, z której do tej pory słynęła. A po drugie podobnie jak w Polsce emeryci stali się grupą karmioną wyborczą kiełbasą. Możemy tylko życzyć Szwedom, żeby nie skończyła się ta tendencja podobnie, jak w przypadku naszego kraju.

Źródło: https://www.kommunisterna.org/nyheter/2022/06/valflask-om-pensionerna

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments