Polska Wiadomości

Desperackie decyzje rządu. Chrust jako rozwiązanie kryzysu opałowego

Ceny węgla oraz gazu szybują coraz bardziej, dlatego też Polacy są zmuszeni do poszukiwania alternatywnych źródeł ogrzewania. Nowy pomysł rządu na samodzielne pozyskiwania drewna na opał spotkał się z wielkim odzewem. Czy chrust ma możliwość rozwiązania problemu z ogrzewaniem?

„Chrust Plus” Jako alternatywa dla opalania węglem

Ostatnia ograniczona dostępność węgla na rynku stworzyła dla spekulantów niemałą okazję. Już obecnie na stronach takich jak Allegro czy OLX można nabyć węgiel za średnio 2,5 tys. Między innymi dlatego wiele Polaków zostało zmuszonych do poszukiwania tańszych sposobów na zdobycie opału.

Nowy program rządu, który zyskał dzięki internetowej społeczności przydomek „Chrust Plus”, cieszy się dużą popularnością. Zakłada on udostępnienie osobom prywatnym wybranych obszarów lasów w celu pozyskania koniecznego opału.

Opłata za chrust

Warto tutaj zaznaczyć, że w wielu miejscach zostały już wprowadzone opłaty za wynoszony materiał. Zakupić można drewno klasy S2AP oraz S4. Do pierwszej należy drewno, którego średnica górna i dolna nie przekracza 5 cm oraz 24 cm.

Opłata zależy przede wszystkim od gatunku drewna i od regionu, z którego pochodzi. Drewno S4 przykładowo kosztuje obecnie średnio od 75 do 154 zł za metr sześcienny w nadleśnictwie Sieraków w Wielkopolsce oraz 100-127 zł w nadleśnictwie Olesno w woj. Opolskim. Również tam, drewno klasy S2AP, to koszt od 246 do 253 zł.

Wprowadzane limity

Na ten tani opał jest na tyle duże zainteresowanie, że tuż po wprowadzeniu w życie tego pomysłu, rząd jest zmuszony wprowadzić limity na pozyskiwanie tego surowca. Na razie obowiązywać mają w niektórych nadleśnictwach, lecz przy dalszym wzroście chętnych, najprawdopodobniej limity będą wprowadzane także w pozostałych. Mówi się tutaj o przykładowo o 30 m sześciennych drewna.

Czy jest to dobre rozwiązanie?

Patrząc z ekologicznej perspektywy, należy zauważyć, że nie każde drewno można zebrać, część musi zostać, by wzbogacać glebę. Chrust, podobnie jak inna martwa materia, to nic innego jak naturalny nawóz dla lasu. Zabierając go z lasu, automatycznie pozbawiamy pożywienie owadom, drzewom i innym roślinom. W takim przypadku lasy byłyby narażone na wymarcie. Oczywiście fakt, że nad całością mają czuwać leśnicy z Lasów Państwowych, pozwala mieć złudną nadzieję, że cenne materiały pozostaną w lesie i nie wszystko pójdzie na sprzedaż.

Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, że tej formy opału nie jest za wiele i jest to jedynie tymczasowy sposób na załagodzenie problemu grzewczego. Popyt na to jest ogromny a zasoby leśne ograniczone. Opalanie chrustem jest bardzo przestarzałą metodą na ogrzewanie domostw i silnie się kojarzy z czasami wojny, kiedy to również stosowano takie desperackie rozwiązania.

Zamiast stworzyć realne rozwiązanie obecnego kryzysu grzewczego, nasz rząd usiłuje wcisnąć Polakom stertę gałęzi jako źródło ciepła. Ta ścieżka prowadzi donikąd i wszyscy są już zbyt wyczerpani, aby dalej ją podążać. Jeżeli ta „zaradność” ma się dalej utrzymać, to szykuje się tego roku wyjątkowy sezon grzewczy, taki opalany patykami, meblami i śmieciami.

Na podstawie:

Wirtualna Polska

Interia

MuratorPlus

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
TowMirosław
TowMirosław
15 dni temu

Z moich obserwacji rzeczywistości, to tzw. gałęziówka jest od lat sprzedawana prze Lasy Państwowe. Sam paląc drewnem nigdy się w to nie bawiłem, ale obserwowałem i się dopytywałem, jak to wygląda. Trzeba samemu na wyznaczonym obszarze zebrać i pociąć własną piła spalinową odpowiednie gabaryty po wycinkach, no i trzeba to ładnie zebrać /dokładnie, jak na zdjęciu/, a po sprawdzeniu i przeliczeniu przez leśniczego, samemu przetransportować. To zabawa dla Ludzi, którzy mieszkają np. na wsi, mają czas i mają odpowiedni sprzęt i transport.

Karol
Karol
14 dni temu

Jak tak dalej pójdzie to każą nam chodzić do lasu po mięso.

TowMirosław
TowMirosław
12 dni temu
Reply to  Karol

Nigdy! W okupowanym przez pustynną zarazę ciemnogrodzie od początki, gdy na Naszych Słowiańskich Ziemiach pojawiło się wraz z nią niewolnictwo i feudalizm, to tylko szlachta mogła polować na zwierzynę leśną! Kiedyś po rozmowie z pewnym mordercą/”myśliwym” o ich zwyrodniałych zbrodniach i mordach oraz tym wątku, że Lud nie lubi morderców/”myśliwych”, gdyż był to przywilej jebanego jaśniepaństwa, to ten zwyrodnialec mi odpowiedział: przecież chłopi mogli czasem polować na zające 🙂