Świat Wiadomości

Praca przymusowa w USA przykładem jankeskiej hipokryzji

Nowy raport American Civil Liberties Union (ACLU) i University of Chicago Law School Global Human Rights Clinic szczegółowo opisuje, w jaki sposób pracownicy więzienni są “zdani na łaskę swoich pracodawców”, często wyzyskiwani, niedostatecznie opłacani i wykluczeni z przepisów chroniących bezpieczeństwo w miejscu pracy. Wytwarzając towary i usługi o wartości co najmniej 11 miliardów dolarów rocznie.

Stwierdzono, że w zamian za swoją pracę więźniowie otrzymują średnio od 15 do 52 centów za godzinę w przypadku prac nieprzemysłowych. Często nawet do 80 procent tej kwoty jest potrącane na poczet podatków i innych wydatków, takich jak koszty sądowe. Co istotne, siedem stanowych systemów więziennictwa – Alabama, Arkansas, Floryda, Georgia, Missisipi, Karolina Południowa i Teksas – nie płaci w ogóle za większość pracy więźniów.

„Stany Zjednoczone mają długą, problematyczną historię wykorzystywania osadzonych jako źródła taniej siły roboczej i subsydiowania kosztów naszego rozdętego systemu więziennictwa”, powiedziała Jennifer Turner, badaczka z Programu Praw Człowieka ACLU i główna autorka raportu.

„Pracownicy więzienni pozbawieni są nawet najbardziej minimalnej ochrony przed wyzyskiem i nadużyciami w pracy”, powiedziała Turner.

Większość robotników więziennych ankietowanych przez ACLU stwierdziła, że nie otrzymują oni odpowiedniego szkolenia i wyposażenia (70 procent) i odmawia się im gwarancji bezpieczeństwa w miejscu pracy, mimo że warunki pracy są często niebezpieczne.

Nie mają kontroli nad swoimi zadaniami, nie są objęci ochroną w zakresie płacy minimalnej czy nadgodzin i nie mogą zrzeszać się w związkach zawodowych. W Stanach Zjednoczonych w więzieniach stanowych i federalnych przebywa ponad 1,2 miliona osób, z czego prawie 65% pracuje za kratkami – w liczbie około 800 000 robotników. Podejmują różnorodne prace, takie jak kucharze, dozorcy, fryzjerzy, malarze i hydraulicy. Świadczą również usługi publiczne o kluczowym znaczeniu – naprawiają drogi, walczą z pożarami, usuwają gruz po huraganach. Produkują takie wyroby, jak meble i tablice rejestracyjne, a także uprawiają i zbierają plony. W czasie pandemii pracownicy więzienni zajmowali się nawet praniem bielizny szpitalnej i pracą w kostnicy.

Zachodnia propaganda mami nas wizjami niewolnictwa w „krwawych dyktaturach”, takich jak KRLD, Białoruś, czy właśnie Chiny; które są poddawane w oskarżenia właśnie względem rzekomego niewolnictwa w Xinjiangu. Nawet abstrahując od tych bezpodstawnych kłamstw to w jaki sposób USA postępuje z własnymi więźniami z pewnością nie stawia ich w pozycji moralnie upoważnionego do oskarżeń innych.

Źródło: https://www.trtworld.com/magazine/how-the-us-earns-billions-from-cheap-prison-labour-58180?utm_source=other&utm_medium=rss

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments