Artykuł

NATO rośnie i zaciska pętlę

Prawienia peanów na cześć NATO i stawianie go w roli „obrońcy pokoju” stało się, w kontekście konfliktu ukraińsko-rosyjskiego i wykreowanego przez propagandę, przekłamanego obrazu Rosji, narzędziem służącym usprawiedliwianiu nacelowanych na zwiększanie potencjału militarnego i dalszą ekspansję działań. Działaniom tym, stosując patetyczną narrację o “obronie przed rosyjskim imperializmem” i “obronie wolności i demokracji” nadaje się szczególnego znaczenie, wynosi się je do rangi kroków kluczowych dla zbudowania świata wolnego od wojen.

U każdego człowieka znającego charakter NATO i zaznajomionego z historią paktu oraz mnogością jego “interwencji” (zdecydowanie niepokojowych), narracja ta nie może nie wzbudzać obrzydzenia. NATO, pozostające z Rosją w konflikcie interesów, próbuje ją zniszczyć i pogrążyć, przejąć jej rynki, przypieczętować swoją globalną dominację, prowokuje Rosję i oczernia ją. Element agresywnej, prowojennej i prowokacyjnej wobec Rosji strategii NATO stanowi ekspansja na wschód (w której udział wzięła m.in. Polska), przykrywana pod płaszczykiem konieczności rozbudowywania możliwości defensywnych. Decyzja Rosji o wkroczeniu na Ukrainę przyspieszyła ten proces, dała imperialistom zachodnim kolejny, oczekiwany przez nich pretekst do dalszego rozszerzania.

Podczas czerwcowego szczytu NATO podjęta została decyzja o rozpoczęciu procedury włączenia dwóch kolejnych państw, Finlandii i Szwecji, położonych w bezpośredniej bliskości Federacji Rosyjskiej. 5 lipca w Brukseli oficjalnie podpisane zostały protokoły akcesyjne, nadające krajom status państw zaproszonych i oczekujących na ratyfikację protokołów przez państwa członkowskie paktu. Na odpowiedź pozostających w kolonialno-wasalnych stosunkach z Zachodem władz III RP nie trzeba było długo czekać; 2 dni później, w czwartek, 7 lipca “polski” sejm, ustami parlamentarzystów, wyraził poparcie dla kolejnego rozszerzenia NATO, uznając je za krok konieczny dla obrony przed “rosyjskim imperializmem”.

Dalsze rozszerzanie paktu i przyspieszenie jego terytorialnej ekspansji, wbrew słowom liderów należących do niego państw, powielanym w mainstreamie i przyjmowanym za prawdę objawioną, nie ma charakteru defensywnego i nie stanowi odpowiedzi na, jak to się mówi „imperialistyczne i ekspansywne dążenia” Federacji Rosyjskiej. NATO, jako sojusz militarny stający w obronie interesów zachodnich mocarstw, prowadzi swą ekspansję stale i konsekwentnie, nie w charakterze defensywnym i nie w odpowiedzi na zagrożenia, a w imię umacniania hegemonii gwarantującej amerykańskim, niemieckim, francuskim imperialistom kontrolę nad lwią częścią światowych rynków, w celu powiększania obszaru tej kontroli i zapewnienia nowych zysków.

Polska i inne państwa nieimperialistyczne, w pierwszej kolejności podbijane przez zachodnie koncerny i tracące resztki suwerenności, w dalszej konsekwencji, jeśli posiadają odpowiednio wysoki potencjał wojskowy i nie ma wątpliwości co do pełnej lojalności ich rządów, włączane są w struktury NATO-wskiego kompleksu militarnego i stają się częścią wielkoskalowego programu zbrojeń, wchłaniającego ten potencjał i podporządkowującego go w pełni potrzebom mocarstw imperialistycznych. Państwa te są więc w istocie przekształcane w państwa marionetkowe, zależne od kaprysów imperialistów, pozbawione realnej podmiotowości.

Marionetkowy charakter III RP widoczny jest niemal w każdej decyzji podejmowanej przez rządzących w niej polityków – pozwolenie na dalszy rozrost NATO, na każdej płaszczyźnie sprzeczne z polskim interesem narodowym, oznaczające dalsze prowokowanie Rosji (które wcześniej rozpętało konflikt na Ukrainie), to jedynie wierzchołek ogromnej góry. Mainstreamowi politycy prześcigają się w robieniu dobrze Zachodowi proponując, ku ogólnemu zachwytowi mediów, rozwiązania coraz mocniej uzależniające od niego Polskę, pokazujące jak bardzo dumna jest ze statusu wasala.

15 lipca Jarosław Kaczyński oznajmił na przykład, że w niedalekiej przyszłości Polska zacznie przekazywać na zbrojenia nawet 5 % PKB, najwięcej w całym Pakcie Północnoatlantyckim, więcej niż wartości znane ze Stanów Zjednoczonych. Sejmowe, proamerykańskie kukiełki, w obliczu kryzysu w szkolnictwie czy służbie zdrowia, ku uciesze Ameryki zwiększają wydatki na zbrojenia, nie po raz pierwszy potwierdzając, że za nic mają polski interes narodowy.

Rządzący w Polsce – to pieski na posyłki zachodnich mocarstw, pacynki imperialistów pragnących podporządkowania świata zachodniemu kapitałowi, sprzedawczyki i zdrajcy ojczyzny. Polscy robotnicy, jeśli chcą wyzwolić się spod ucisku kapitału, muszą uderzać w NATO i Zachód jako największy i najsilniejszy na świecie obóz imperialistyczny. Nie dla wiernopoddaństwa, nie dla nowego kolonializmu. Tak dla Polski socjalistycznej i niepodległej.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Vitek
Vitek
30 dni temu

+++