Świat Wiadomości

Tajwan: Antychińskie prowokacje USA. Jankeskie okręty u bram CHRL

Jak pokazuje doświadczenie ostatnich kilkudziesięciu lat, Stany Zjednoczone, ukierunkowane na powiększanie swoich stref wpływów, podejmują nieustanne, w zależności od sytuacji, mniej lub bardziej daleko idące działania mające na celu osłabienie bądź unieszkodliwienie wszelkich podmiotów stających na drodze ich ekonomicznej i politycznej ekspansji.

Kształt i skala tych wysiłków warunkowane są przez skalę i rodzaj “problemów” napotykanych przez wojenno-propagandową machinę USA na jej drodze do światowej dominacji, potencjał zatrzymania lub spowolnienia tej ekspansji, ograniczenia zysków amerykańskich koncernów. Za największe i, w związku z tym, „pierwsze do usunięcia” przeszkody jankescy przywódcy i oligarchowie, obok wewnątrzkrajowych i międzynarodowych ruchów antyimperialistycznych i antyamerykańskich, uważają wszystkie państwa niegodzące się na los kolonii, niechcące podlegać Waszyngtonowi i realizować interesów Zachodu, państwa, które wybiły się na samodzielność gospodarczą, uniezależniły się od Zachodu.

Wśród niezależnych od Stanów, niepodległych państw, chroniących swe zasoby przed chciwymi łapami jankeskich i anglosaskich oligarchów wyróżniają się państwa największe i najsilniejsze, depczące po piętach Zachodowi, mające realny potencjał znacznego ograniczenia ekspansji USA i NATO. Kraje te są, siłą rzeczy, najbardziej znienawidzonymi przez Stany Zjednoczone, ich unieszkodliwienia zaś należy na Zachodzie do najwyższych priorytetów.

Jednym z nich są Chiny – W ostatnim czasie obserwujemy wzmożone działania NATO i USA zmierzające do oczernienia CHRL w oczach opinii publicznej, utrwalenia wizerunku tego państwa jako zbrodniczego, totalitarnego reżimu, mordującego i głodującego swych obywateli. Powielanie takich rewelacji stanowi element prowadzonej przez Zachód wojny informacyjnej, będącej jedną z wielu regularnych aktywności służących zdyskredytowaniu Chin i, w dalszej perspektywie, osłabieniu ich i ich pozycji międzynarodowej.

Wojna informacyjna – to niewielka część wielkiego arsenału, który Stany Zjednoczone wystawiają przeciwko Chinom, który nieustannie powiększają i z którego korzystają z coraz większą bezczelnością. I tak na przykład, według informacji z 27 lipca, grupa uderzeniowa amerykańskich lotniskowców zbliża się do Tajpej, miasta, które, zgodnie ze stanowiskiem większości państw świata, znajduje się pod zwierzchnictwem Pekinu; lotniskowiec USS Ronald Raegan i inne towarzyszące mu okręty w poniedziałek wyruszyły w kierunku Cieśniny Tajwańskiej. Amerykańska obecność w Cieśninie, w kontekście możliwego odwiedzenia Tajwanu przez Nancy Pelosi, najwyżej postawioną od lat urzędniczkę z USA, która może wizytować na wyspie, stanowi działanie jawnie prowokacyjne i wymierzone w stabilność regionu.

Obserwujemy więc znaczne nasilenie aktywności militarnej USA na Tajwanie i w jego okolicach, przebiegające równolegle ze zwiększeniem amerykańskich „wysiłków dyplomatycznych na wyspie”. Amerykańsko-tajwańskie zbliżenie, plany zwiększenia dostaw broni z USA na Tajwan przeplatają się z coraz częstszymi i agresywniejszymi atakami propagandowymi wymierzonymi w Chiny, ukazującymi je jako agresywne i dążące do wojny. Widoczny jest wyraźnie znany i sprawdzony schemat prowokacyjnej działalności Stanów Zjednoczonych, zwiększających aktywność wojskową u bram przeciwnych im krajów, militaryzujących sąsiadujące z nimi marionetki w celu osłabienia i zdestabilizowania tych krajów.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments