Polska Wiadomości

Nieludzkie prawo. Ratował życie i został oskarżony, bierni policjanci się przyglądali

Pan Przemysław wypoczywając z rodziną nad jeziorem uratował topiącego się mężczyznę. W czasie akcji ratunkowej zwrócił się niecenzuralnymi słowami do biernie przyglądających się policjantów, aby mu pomogli. Krótko po szczęśliwie zakończonej akcji usłyszał zarzut znieważania funkcjonariuszy. Panu Przemysławowi grozi nawet rok więzienia.

Siedziałem, bawiłem się z dziećmi i usłyszałem krzyki. Dwóch mężczyzn wynosiło człowieka z wody i ułożyli go gdzieś tutaj w tym miejscu […] Zrobiłem mu oddychanie usta-usta, później kilka ucisków na klatkę piersiową. Reanimacja trwała około 10 minut” – opowiada pan Przemysław Zachajka.

Podczas akcji ratunkowej zostały wezwane służby ratunkowe, jako pierwszy pojawia się patrol policji. Jak twierdzą świadkowie, przez kilkanaście minut funkcjonariusze biernie przyglądali się 50-letniemu mężczyźnie na krawędzi życia i śmierci:

„Wolno sobie szli, jakby byli na spacerze, jakby nic się nie stało” – mówi świadek.

Nawet go nie dotknęli. Mówili, że widzą, że klatka piersiowa się rusza. I to wszystko” – mówi pan Przemysław, któremu krótko potem puściły nerwy:

K***, zajmijcie się tym człowiekiem, ja p***, stoicie jak takie debile, no to zróbcie coś z nim”

Kilkanaście minut później pojawia się pogotowie, mężczyzna po chwili odzyskuje przytomność. Karetka zabiera go do szpitala. Akcja ratunkowa wygląda na szczęśliwie zakończoną, niestety nie dla pana Przemysława.

Pan Przemysław zostaje powalony na ziemię i traci przytomność. Zostaje porwany z miejsca zdarzenia i zamknięty w areszcie.

Policjanci ujawnili przestępstwo i niejako przepisami prawa są zobligowani do podjęcia interwencji” – tak odpowiada Krzysztof Górski z KPP w Tczewie.

Pan Przemysław spędził noc za kratami. Celę opuścił następnego dnia. Do domu wrócił na bosaka, w kąpielówkach. Usłyszał zarzut znieważania funkcjonariuszy. Grozi mu teraz nawet rok więzienia.

Dzień później na stronie policji pojawia się informacja, że to policjanci ratowali życie topielca, a pan Przemysław przeszkadzał im w interwencji.

W takim razie jak podczas tej akcji sprawdziła się policja? Lepiej to pozostawić do własnej oceny, jednak bez cienia wątpliwości pozostaje, w jakiejkolwiek formie by to nie było, że niebezpiecznym jest choćby zwrócenie uwagi wilkom w owczych skórach.

Na podstawie:

Interwencja polsatnews

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments