Świat Wiadomości

Izrael morduje Palestyńczyków. Zachód milczy i przyklaskuje

Ostatnie dni, za sprawą pozostającego w sojuszu z USA państwa Izrael (powstałego w drodze wypędzenia i wymordowania, za poleceniem i z pomocą Zachodu, przedstawicieli ludności arabskiej, zrównania z ziemią jej miast i zrujnowania dobytków), dla zamieszkujących w Strefie Gazy Palestyńczyków oznaczały cierpienie i walkę o przetrwanie, ucieczkę przed spadającymi bombami.

Kolejne, masowe bombardowania Strefy Gazy przyniosły 47 potwierdzonych do tej pory ofiar śmiertelnych, w tym 16 dzieci; sojusznicze państwo Zachodu, oficjalnie brzydzącego się zbrodniami na ludności cywilnej, prowadzi bezpośrednie naloty na strefę zamieszkałą przez cywilów dokonując zbrodni ludobójstwa.

Rząd Izraela, z pomocą wspierających go zachodnich propagandystów, próbuje gorączkowo zatuszować prawdę o masakrach mających miejsce w ostatnich dniach; winę za jeden z pierwszych ostrzałów, w wyniku którego tragiczną śmierć poniosło czworo dzieci, strona Izraelska stara się zrzucić na karby Palestyńczyków mówiąc o „wystrzelonej przez nich, zagubionej rakiecie”. Świadkowie ataku stanowczo odrzucają te tłumaczenia, stwierdzając, że siła i rodzaj eksplozji, wygląd rakiet i okoliczne zniszczenia pokrywają się z izraelskimi uderzeniami z ostatnich lat, co jednoznacznie wskazuje na winowajców.

„To, co twierdzi Izrael to nieprawda”, powiedział Iyad Abu Hamada, ojciec Khalila, jednego z dzieci poległych w ataku. „Widziałem na własne oczy izraelską rakietę z dachu mojego domu. Izraelczycy zmasakrowali mojego syna. Nie ma wątpliwości. Grupy palestyńskie nie są odpowiedzialne”.

Zbrodnicza działalność państwa Izrael nie spotyka się z jakąkolwiek krytyką ze strony Zachodu. Jak stwierdził Biden: „Moje poparcie dla bezpieczeństwa Izraela jest długotrwałe i niezachwiane – w tym jego prawo do obrony przed atakami”. Należy postawić pytania: gdzie prawo narodu Palestyńskiego, prześladowanego i eksterminowanego przez Izrael, do życia, do posługiwania się własnym językiem? Gdzie prawo narodu Palestyńskiego do samostanowienia? O jakiej „obronie” Izraela przed „atakami” jest mowa, skoro to Izrael powstał w wyniku zbrodniczej napaści na Palestynę?

USA, jak mówią – to ostoja pokoju, przywódca demokratycznego świata, potępiającego zbrodnie wojenne, niegodzącego się na cierpienia cywilów. Twierdzenia te, nachalnie wtłaczane społeczeństwu, daleko mijają się z prawdą. Dla każdego zaznajomionego z charakterem i dążeniami Stanów Zjednoczonych, z historią inspirowanych przez nie konfliktów, ich skalą i napastniczą specyfiką musi stać się jasne, że narracja ta jest śmieszna i sprzeczna z faktami.

Przykład zachodniej retoryki budowanej wokół Izraela, usprawiedliwiającej popełniane przez niego zbrodnie podpierane szowinistyczną ideologią syjonizmu i dokonywane w imię umocnienia politycznej dominacji kraju w regionie, jest jednym z wielu przykładów hipokryzji i zakłamania Zachodu – z jednej strony dzień w dzień płaczącego nad „zbrodniami dyktatorów” i prawami człowieka, z drugiej strony milczącego o trwającym w Izraelu procesie eksterminacji narodu Palestyńskiego, zbrodniczych i zapuszczonych przez Zachód korzeniach państwa Izrael.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments