Świat Wiadomości

Białoruś stawia na więcej godzin WFu oraz nauk przyrodniczych

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka 23 sierpnia był gospodarzem spotkania rządowego, na którym omówiono rozwój narodowego systemu edukacji.

Szef państwa spotkał się z nauczycielami i pracownikami oświaty, by bezpośrednio od mas dowiedzieć się o wyzwaniach współczesnej edukacji.

„Na początku roku znacząco zaktualizowaliśmy Kodeks oświatowy oraz zasady rekrutacji na politechniki i uczelnie wyższe. Trwa przegląd przepisów. Tegoroczna kampania rekrutacyjna odbyła się w nowej odsłonie. Porozmawiamy o tej pracy dzisiaj, omówimy tegoroczną kampanię rekrutacyjną i sposoby, w jakie zamierzamy iść naprzód. Główne zmiany zgodnie z Kodeksem Edukacyjnym i zasadami rekrutacji wejdą w życie w 2023 roku. Z początkiem roku akademickiego ruszamy z nową kampanią rekrutacyjną. Chcę usłyszeć od obecnych, jak system oświaty, władze lokalne i uczelnia są gotowe na te zmiany.” – powiedział Prezydent.

Głównym celem Białoruskiej oświaty jest sprawiedliwe traktowanie każdego człowieka i równe szanse uczenia się co podkreślił na spotkaniu Łukaszenka.

W listopadzie 2021 roku były minister edukacji Igor Karpenko zanalizował i rozpoczął wdrażanie usprawnień białoruskiego szkolnictwa, które są powszechnie popierane i dzisiaj realizowane przez obecnego ministra edukacji, Andrija Iwanetsa. Reforma zakłada wprowadzenie więcej ilości zajęć wychowania fizycznego, nauk przyrodniczych oraz edukacji patriotycznej.

„Nowy minister edukacji Andrei Ivanets miał dobry start, ale wiem, że ma on własne zdanie w pewnych kwestiach. To jest dobre. Dla mnie ważne jest, aby usłyszeć wizję sytuacji w systemie oświaty, aby raz jeszcze porozmawiać o wdrażaniu nowych podejść do organizacji procesu edukacyjnego, egzaminów dla absolwentów, edukacji obywatelskiej i patriotycznej dzieci i młodzieży” – powiedział Prezydent.

Owe spotkanie ukazuje troskę Białoruskiego prezydenta o sektor oświaty, który jest bardzo ważnym elementem rozwoju psychicznego i fizycznego dzieci i młodzieży. Takich działań niestety brak w Polsce, gdzie jedynym celem ministra edukacji i ekipy rządzącej jest sianie prawicowej propagandy w szkołach, czego idealnym przykładem jest najnowszy podręcznik do Historii i Teraźniejszości, który nie ma żadnych walorów edukacyjnych oraz w obrzydliwy sposób dyskryminuje i znieważa całę grupy ludności (np.osoby poczęte metodą in vitro).

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments