Świat Wiadomości

UE i USA wyślą na Ukrainę jeszcze więcej broni

Proamerykańskie, mainstreamowe media, posługując się znaną i wykorzystywaną od lat retoryką zerojedynkowego świata “dobra i zła” (gdzie dobro to Zachód i jego sojusznicy, a zło wszystko inne), przedstawiają Ukrainę jako ostatnią barykadę cywilizowanego świata stojącą na drodze barbarzyńcom, broniącą Europę przed siłami terroru i zamordyzmu. O trwającym na Ukrainie konflikcie narracja ta mówi jak o konflikcie o oczywistych i niepodważalnych źródłach, leżących w Moskwie,jak o wojnie napastniczej wywołanej i inspirowanej przez Rosję. O amerykańskich i ukraińskich prowokacjach, agresywnej ekspansji NATO na wschód, ekspansywnych i militarystycznych dążeniach USA – ani słowa.

Nieustannie i głośno mówi się o bezinteresowności Stanów Zjednoczonych i dobrotliwym charakterze podejmowanych przez nie działań, o amerykańskiej walce o pokój i wtrącaniu się w wewnętrzne sprawy niezależnych państw tylko wtedy, gdy pokój jest zagrożony; narracja ta, w połączeniu z umiejętnymi kreacjami medialnymi ukazującymi nieprawdziwy obraz konfliktów w które zaangażowane są USA, wykręcającymi go na korzyść tego kraju (np. forsowanie przekłamanej genezy konfliktu na Ukrainie, pomijającej udział Stanów Zjednoczonych w jego rozpętaniu), buduje w świadomości społecznej błędne przeświadczenie o szlachetnych celach i motywacjach Stanów Zjednoczonych i innych państw sojuszniczych, rodzi ogólnospołeczną akceptację m.in dla prowadzonej przez te państwa polityki szerokiego wsparcia dla Ukrainy, w tym udzielania daleko idącej pomocy finansowej (miliardy dolarów) i wysyłania wyszkolonego personelu czy najnowocześniejszego sprzętu wojskowego.

Wsparcie te płynie coraz większym strumieniem; 23 sierpnia prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że „wsparcie UE dla Ukrainy w związku z rosyjską inwazją będzie kontynuowane na dłuższą metę”. Jak dodał, „Sześć miesięcy po wybuchu konfliktu nasza determinacja się nie zmieniła i jesteśmy gotowi utrzymać ten wysiłek w dalszej perspektywie”.

W tym samym czasie, równolegle do oświadczenia francuskiego prezydenta amerykańscy urzędnicy poinformowali agencję „Associated Press”, że USA wyślą Ukrainie nowy pakiet broni na sumę ponad 3 miliardów dolarów, co, jak zostało podkreślone, stanowić ma podstawę dla przejścia do „długotrwałej kampanii wpierającej Kijów w walce z Rosją”.

Nowy pakiet, co należy podkreślić, będzie największą pojedynczą dostawą pomocy wojskowej od początku konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, co, w kontekście obserwowanego od dłuższego czasu, systematycznego zwiększania skali pomocy, pozwala zaobserwować wyraźną tendencję. Po zrealizowaniu nowego pakietu pomocowego całkowita wartość amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy będzie wynosić, według oficjalnych danych, około 13,6 miliarda dolarów.

Poparcie dla tych projektów wyraził Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, który oświadczył,że ,,Zachodni sojusz wojskowy musi podtrzymywać wsparcie dla Ukrainy przez długi czas, aby Ukraina zwyciężyła jako suwerenny i niezależny naród”.

Wsparcie to nie ma swych źródeł, w, jak to się mówi w mainstreamie, „pokojowym i proludzkim” charakterze zapewniających je zachodnich mocarstw, nie ma swych źródeł w dobrodusznej chęci obrony Europy przed “rosyjskim zamordyzmem”.

Przeciwnie – Stany Zjednoczone, przy pomocy NATO, swego zbrojnego ramienia, i marionetkowego rządu na Ukrainie, ustanowionego w drodze ,,kolorowej rewolucji” (Euromajdan), od lat prowadziły nieustanne prowokacyjne działania wymierzone przeciwko Rosji, starając się osaczyć ją i wciągnąć do zbrojnego konfliktu, otwierając sobie drogę do zaostrzenia antyrosyjskiej kampanii. Działania te wynikają wprost z charakteru Stanów Zjednoczonych jako mocarstwa imperialistycznego, dążącego do dokonywania ciągłej ekspansji ekonomicznej i zdobywania nowych rynków.

Finansowanie Ukrainy jako państwa marionetkowego realizującego interesy Waszyngtonu, wciągniętego przez niego do opłacającego mu się zbrojnego konfliktu (nie bez powodu Stany skrzętnie zbywają i zamiatają pod dywan wszelkie propozycje rozejmu płynące ze strony Moskwy) – oto zasadnicza rola „transz pomocowych” hojnie słanych na Ukrainę; wszelkie ruchy i osoby popierające te wsparcie i, niejednokrotnie, postulujące jego zwiększenie (co w zwyczaju ma m.in. parlamentarna „lewica”), nie tylko przyczyniają się do marnotrawienia publicznych pieniędzy, które w obliczu największego od dziesięcioleci kryzysu mieszkaniowego mogłyby zostać przeznaczone na budownictwo mieszkaniowe, lecz także aktywnie wspierają Stany Zjednoczone w realizacji ich imperialistycznych interesów, pomagają im w cementowaniu światowej dominacji, współodpowiedzialne są za sprowokowany przez nie konflikt rosyjsko-ukraiński.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments